Pomimo tego, że zimy w naszym regionie stają się coraz łagodniejsze, ostatnie tygodnie dowiodły, że nagłe ataki mrozu i obfite opady śniegu wciąż mogą zaskoczyć nas o tej porze roku. W tej sytuacji warto zabezpieczyć nie tylko swój pojazd, ale także portfel, unikając zaniedbań, za które słono zapłacimy w przypadku policyjnej kontroli.

 

Czysty samochód na wagę złota

Widok wszechobecnego błota, piasku i brudnego śniegu zalegającego na jezdni z pewnością napawa frustracją. Jednak przede wszystkim powinien skłonić nas do wyczyszczenia samochodu i odpowiedniego przygotowania go do drogi każdorazowo przed wyruszeniem w trasę.

Brud przesłaniający tablice rejestracyjne może kosztować nas 100 złotych. Dodatkowo za to wykroczenie na nasze konto zostaną dopisane 3 punkty karne. 200 złotych zapłacimy w sytuacji, gdy zanieczyszczenia ograniczą widoczność świateł naszego pojazdu. W przypadku oblodzenia lub zabrudzenia szyb samochodu powinniśmy dokładnie oczyścić nie tylko fragment znajdujący się po stronie kierowcy, ale całą ich powierzchnię.

W tym kontekście należy również pamiętać o regularnym uzupełnianiu płynu do spryskiwaczy. Jeśli policjant zauważy jego brak otrzymamy mandat w wysokości od 50 do 200 złotych. Odmowa przyjęcia kary pieniężnej niekoniecznie poprawi naszą sytuację. Zgodnie z prawem sąd może przyznać rację policji i dodatkowo wymierzyć nam grzywnę, sięgającą aż 5 tysięcy złotych (art. 96 Kodeksu wykroczeń).

 

Trudne warunki na drogach

Zimą, szczególnie w okresie odwilży, poważnym problemem dla kierowców mogą okazać się gęste mgły. W sytuacji, gdy widoczność jest ograniczona, powinniśmy koniecznie pamiętać o włączeniu odpowiedniego oświetlenia. Niezastosowanie się do tej rady w przypadku kontroli będzie kosztować nas 200 złotych, a na naszym koncie znajdą się dodatkowo 2 punkty karne. Z drugiej strony nasze oszczędności może uszczuplić nadużywanie tylnych świateł przeciwmgielnych. Za stosowanie ich przy normalnej przejrzystości powietrza grożą kara w wysokości 100 złotych oraz również 2 punkty karne.

Kiedy na zewnątrz panuje silny mróz pojawia się pokusa, aby przed wyruszeniem w trasę zagrzać silnik i wnętrze samochodu. Pomijając fakt, że zabiegi tego typu nie są szczególnie ekonomiczne, za ich stosowanie w obszarze zabudowanym możemy zapłacić mandat w wysokości 100 złotych.

 

Przed jazdą zgarniajmy śnieg z dachu pojazdu

W taryfikatorze mandatów nie znajdziemy jednoznacznego sformułowania odnoszącego się do śniegu, zalegającego na dachu pojazdu. Jednak bryły lodu lub białego puchu, odpadające od naszego samochodu w trakcie jazdy, mogą stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Za to wykroczenie grozi nam mandat w wysokości do 500 złotych.

W przypadku samochodów ciężarowych odśnieżenie naczep może okazać się problematyczne. W tej sytuacji firmy transportowe mogą zaopatrzyć się w specjalne rusztowania, które okazują się przydatne również poza okresem zimowym, jako narzędzie ułatwiające drobne naprawy czy zabiegi konserwacyjne.

  1. Nie jeżdżę tirem tylko busem i dostałem raz taką taflą śniegu z naczepy tira, skończyło się w rowie. Mandat za to wykroczenie w wysokości 500 zł to stanowczo za mało powinno być duuużo więcej, może wtedy motywacja kierowców tirów do odśnieżania naczep była by większa.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć HTML tagów oraz atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>